Refleksje na gorąco po lekturze książki Mirosława Lewandowskiego i Macieja Gawlikowskiego: Gaz na ulicach, KPN w Krakowie, Stan wojenny 1981 – 1982. Wyd. Dar Point Leszek Jaranowski, Kraków 2011, cz.1 i 2, stron 983.

Książka stanowi tom II historii krakowskiego KPN tychże autorów. Jej tom I ukazał się w 2009. w tym samym wydawnictwie pod tytułem: Prześladowani, wyszydzani, zapomniani… Niepokonani tom I., ROPCiO i KPN w Krakowie 1977 – 1981, stron 259 + 6 nlb.

Książkę czytałem z rosnącym napięciem, momentami z przechodzącymi po grzbiecie ciarkami. Nic w tym dziwnego – czyta się ją jak kryminał. A jest to na dodatek kryminał, którego większość postaci to moi co najmniej dobrzy znajomi od lat kilkudziesięciu (a główne dramatis personae – to koledzy i przyjaciele). Miejscem akcji jest zaś moje miasto – Kraków.

I wreszcie – co dla kryminału najważniejsze – nie wiedziałem jak zakończą się liczne fragmenty intrygi. Wydawało mi się przed lekturą tej książki, że znam historię krakowskiego KPN i z grubsza historię krakowskich organizacji antykomunistycznych lat 80., jak i historię walki z komuną w naszym mieście w tych latach. Wszak byłem tych organizacji i tych bojów uczestnikiem. Nawet coś o tym napisałem.

Myliłem się. Lewandowski i Gawlikowski dotarli do takich dokumentów i takich relacji, które w wielkich obszarach całkowicie zmieniają obraz KPN i innych organizacji antykomunistycznych w Krakowie, jak i obraz miasta ogarniętego w tym gorącym roku 1980 walkami ulicznymi i szeroko rozgałęzioną, stosunkowo liczną konspirą. Niektóre odkopane przez nich zespoły dokumentów archiwalnych (oraz relacje ze „strony rządowej”) odkrywają zupełnie nieznane dotychczas, w skali kraju, światy struktur i działań bezpieczniackich i partyjnych PZPR. Choćby świat roboty bezpieki w więzieniu – jej wydzielone i utajnione przed innymi wydziałami Służby Bezpieczeństwa struktury, jej organizację, formy i metody działania, jej funkcjonariuszy i jej współpracowników różnych kategorii (jednymi z nich była tzw. agentura celna – która jednak nie na cle granicznym, lecz w celach więziennych obrabiała swoje ofiary). Innymi – utajnieni przed swymi kolegami–klawiszami, funkcjonariusze Służby Więziennej – na etatach lub tzw. „kontakcie„- specjalny wydział wojewódzkiej Służby Bezpieczeństwa pracujący w więzieniach.

Wreszcie autorzy dotarli w swej benedyktyńskiej pracy do hermetycznego świata funkcjonariuszy służb bezpieki cywilnej i wojskowej – i uzyskali ich relacje. W niektórych przypadkach wydaje się na dodatek, że są to relacje szczere! W ogóle wykorzystali ok. 80 zebranych relacji –za zdobyciem niektórych musieli wyprawiać się za granice Polski.

Wreszcie sensacyjnie opisany, w jego związkach z konspiracją polityczną –świat krakowskich hippisów (subkultury młodzieżowej marginalizującej się już przecież w latach 80. – a obecnie powoli przechodzącej do historii).

No cóż – muszę przeczytać te 1000 stron raz jeszcze – na spokojnie, z ołówkiem w ręku przegryźć się przez te sensacyjne informacje o krakowskim roku 1982. Żeby zrozumieć…

Jedno jest pewne – nie da się napisać historii krakowskiego 1982 r., jak i historii krakowskiej konspiracji antykomunistycznej w latach 80. ubiegłego stulecia – bez znajomości opracowań Lewandowskiego – Gawlikowskiego.

Nie wątpię, że ostatnia ich książka znajdzie się na półkach biblioteki każdego krakowskiego inteligenta. Jest bowiem pierwszą prawdziwie naukową – bo zachowującą obiektywizm, a nie nachalnie reklamującą zwycięski nurt polityczny, wreszcie napisaną klarownie i zajmująco – historią miasta w latach upadającego komunizmu. Przeczytać ją powinni także polscy historycy – żeby zrozumieć, że czasu komunizmu nie da się zbadać w archiwach. I że trzeba zabrać się za pracochłonną oral history, żeby opisywać świat prawdziwy, a nie zafałszowany – bo komunistyczne archiwa, w s z y s t k i e, a nie tylko trzebione i preparowane archiwa policyjne – dostarczają skrzywionego obrazu rzeczywistości tego czasu.

Ryszard Bocian – ur. w 1939 r., prawnik, działacz „Solidarności” (od 1980) i KPN (od 1981 r.). Więzień polityczny. Jeden z przywódców krakowskiej KPN przez całe lata 80.

Długoletni przewodniczący Klubu Gazety Polskiej w Krakowie.