Dla ludzi z pierwszej Solidarności stan wojenny był chwilą próby. Dla tych, którzy mieli wówczas po kilkanaście lat, stał się jedną z motywacji późniejszego zaangażowania. Oto opowieści o nich.

(…) Praca Macieja Gawlikowskiego i Mirosława Lewandowskiego – to połączenie książki naukowej opartej na dokumentach (zwłaszcza z archiwum IPN) i innych świadectwach pisanych z tym, co nazywamy oral history, „historią mówioną”. Pisząc dzieje Konfederacji Polski Niepodległej w Krakowie w czasie stanu wojennego – a była to jedna z najbardziej aktywnych organizacji w tym mieście, co dziś jest nieco zapomniane – autorzy konfrontowali archiwa (a wykorzystali ponad 130 tzw. jednostek aktowych, niektóre liczyły po paręnaście tomów) ze wspomnieniami ponad 70 osób; głównie opozycjonistów, ale też esbeków. Chwilami ich praca przybiera formę dziennikarskiego śledztwa, gdy rekonstruują przebieg wydarzeń na podstawie sprzecznych przekazów.

Jak wiele ówczesnych organizacji, KPN – nawet jeśli wyróżniała się lepszą samoorganizacją, dzięki czemu mogła być „motorem” ulicznych protestów – była też swego rodzaju „znakiem firmowym”. Akces do niej zgłaszali ludzie zaangażowani też w innych środowiskach; granice przynależności bywały płynne. Również dlatego jest to nie tylko monografia jednej organizacji, KPN-u, ale więcej: portret opozycyjnego Krakowa w stanie wojennym, obejmujący też podziemną Solidarność, konspirację w liceach (temat w ogóle słabo zbadany), a nawet hipisów. A także więzienia i ośrodki internowania, gdzie SB usiłowała podejść, przeciągnąć na swoją stronę.

więcej